piątek, 19 grudnia 2014

Kolejna świetna sesja na Wall Street

Dow Jones Industraial Average zanotował wczoraj najlepszą sesję od 2011 roku, a S&P500 dodając 2,4% do wzrostów ze środy odnotowało dwie najlepsze sesje również na przestrzeni ostatnich 3 lat. Do wyjścia obu indeksów na historyczne szczyty brakuje już tylko kilkudziesięciu punktów i gdyby tempo wzrostów zostało zachowane, to już dziś po południu będziemy pisać o kolejnych rekordach. Nawet gdyby się tak nie stało, tak jak pisaliśmy we wcześniejszych komentarzach, kontrolę nad rynkiem przejęły byki.

FED nie będzie spieszył się z podwyżką stóp procentowych, Bank Szwajcarii wprowadza negatywną stopę depozytową, Bank Rosji ratuje gospodarkę, EBC coraz bliżej wprowadzenia programu skupu obligacji rządowych, a Bank Japonii nadal nie zmienia gołębiego tonu – to kluczowe fakty z ostatnich 48 godzin i trzeba przyznać, że w połączeniu wyglądają imponująco. Banki centralne robią wszystko, aby luzować politykę monetarną, a w takich warunkach rynek akcyjny jest skazany na wzrosty. Indeks S&P500 odrobił straty z 7 sesji w ciągu zaledwie dwóch, a to pokazuje jak duża jest wiara w kontynuację trendu wzrostowego. W ostatnich dwóch dniach od indeksów amerykańskich nie odstają nawet te europejskie, a wczorajsza sesja była najlepszą od kilku lat dla wielu indeksów. IBEX, CAC40 czy Eurostoxx 50 zyskiwały na zamknięciu ponad 3%. Niestety, o takich wzrostach w Warszawie możemy jedynie pomarzyć. WIG20 rósł wczoraj o 1,8%, co na tle głównych światowych indeksów wypada blado. Jeśli spojrzymy na mniejsze spółki, to obraz naszego rynku jest jeszcze gorszy. Tak jak pisaliśmy kilka tygodni temu, struktura popytowa naszego rynku została zaburzona przez reformę OFE i obecnie najzwyczajniej w świecie nie widać chętnych na kupno akcji. Istotne źródło krajowego popytu wygasło, a zainteresowanie GPW wśród inwestorów indywidulnych nadal spada. Zagranicznym inwestorom również nie spieszy się na ratunek naszego parkietu.
Daniel Kostecki
Analityk Rynków Finansowych 

Źródło: HFT Brokers 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz